O szacunku do starości

Ósmy dzień marca z reguły kojarzy się z świętem kobiet. To marcowe święto przypada w przededniu wiosny, kiedy spod ziemi wyłaniają swe piękne główki pierwsze kwiaty. Współcześnie piękno i młodość nie tylko wiosną jest obdarzane szczególnym kultem. Starość coraz mniej wiąże się z mądrością, jest czasem pogardzanym i odrzucanym. Interesujące zatem, że ósmy dzień marca to równocześnie wspomnienie urodzin i śmierci Jana Bożego. Urodził się w 1495 roku a zmarł w 1550. Ciekawe a może nawet znaczące, bo święty Jan Boży szczególnie poświęcił swe życie starszym i chorym. Już jako dziecko gdzieś w dalekiej Portugalii pomagał przy sprzedaży owoców swej chorej, bogobojnej matce. Koleje jego życia były bardzo złożone, mimo tych pierwszych doświadczeń z dzieciństwa długo poszukiwał swojego charyzmatu. Czuł, że winien poświęcić życie Panu, ale minęło wiele dni, nim przekonał się co chce, co powinien tak naprawdę robić. W międzyczasie został uprowadzony do Hiszpani, przygarnął go pewien gospodarz z Oropensy, pasał owce , sprzedawał dewocjonalia i był rycerzem. Swoją drogę głęboko zakorzenioną w Bogu odkrył dopiero w 1539 roku za sprawą kazania Jana z Avili. W 1540 roku otwarł szpital dla mężczyzn. Poświęcił im życie bez reszty.

Kiedy wyobrażam sobie Jana jako małego wesołego chłopca, który krząta się na straganie prowadzonym przez mamę, myślę o dzisiejszych dzieciach. Jan miał osiem lat, kiedy uwrażliwił się na problemy wieku starszego, słabości, choroby. Zapewne ta wrażliwość z dzieciństwa pozwoliła mu w przyszłości z takim zaangażowaniem pielęgnować chorych w szpitalu. Myśl o współczesnych dzieciach nasuwa mi wątpliwość, czy my je przygotowujemy do obcowania z ludźmi starszymi, słabymi, chorymi. Wszak w dużej mierze ich stosunek w przyszłości do starszych (a starsi będziemy my sami) zależy od naszego wychowania już dziś. Od tego jak uczymy dzieci traktować ludzi niedomagających, niepięknych, słabowitych. Czy u nas znajdują szkołę słuchania, nawet jeśli to słuchanie wymaga szczególnej uwagi i zaangażowania, czy uczymy je cierpliwości do wolnego kroku, słabszego oddechu, czy uwrażliwiamy je na cierpienie drugiego i ból. To wychowanie zaczyna się od najprostszych gestów, powiedzenia „dzień dobry” i zapytania „o zdrowie”, przepuszczenia w drzwiach, podania laski, a wreszcie ustąpienia miejsca w kościele, czy autobusie. Tak jak powiedział papież Franciszek: „Cywilizacja, która nie ma szacunku dla starszych nosi w sobie wirusa śmierci.”

 

Parafia Matki Bożej Bolesnej w Boruszowicach

ul. Armii Krajowej 10
42-690 Boruszowice
tel. 32 284 78 22
 
Kancelaria parafialna czynna w poniedziałki i czwartki od 17:00 do 17:45.
Sakrament Pokuty codziennie przed Mszą św. i w soboty od 17:00 do 17:45.
 

Mapa